Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

GODONr12016jpg

 

 

wersja polska wstie     

MIKOŁAJKOWA PRZEMIANA

Kopciuszek, Śnieżka, krasnoludki, piraci i inne postaci doskonale znane z baśni i bajek odbyły magiczną podróż do  Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Makowie Podhalańskim i publicznego przedszkola w Suchej Beskidzkiej. Nie zabrakło również najważniejszego grudniowego gościa. Jak nakazuje tradycja, do dzieci z wizytą przybył Święty Mikołaj z prezentami. A wszystko za sprawą studentów WSTiE.

 

Studenci do spotkania z podopiecznymi  Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego Makowie Podhalańskim i publicznego przedszkola w Suchej Beskidzkiej przygotowywali się dwa miesiące. Pisali scenariusz, ćwiczyli teksty, przygotowywali kostiumy pod bacznym okiem pomysłodawczyń i organizatorek z sekcji teatralnej, które zdradziły: - Pierwsze lody nieśmiałości postanowiliśmy przełamywać w czasie  quizu dotyczącego baśniowych bohaterów i ćwiczeń ruchowych. Uśmiechy dzieci miały być sygnałem, że czas na występ.

Przedstawienie pt. „Mikołajkowa przemiana” zostało wystawione 6 i 7 grudnia 2012, a studenci wcieli się w ulubieńców dzieci, czyli baśniowych bohaterów: Kopciuszka, Śnieżkę i krasnoludków oraz księcia, Bellę z „Pięknej i bestii”, pirata oraz Indianina. Na scenie pojawiła się też wróżka i czarownica, która przyleciała na miotle. Dzieci z zapartym tchem towarzyszyły w magicznej podróży małemu rozbójnikowi, Stasiowi i czekały na pomyślne zakończenie jego przygód. Chłopczyk podczas snu zmienił się z rozbójnika w dobre dziecko, wiec zgodnie z baśniową konwencją wszystko dobrze się skończyło.

 

Największą atrakcją tego spotkania było przybycie długo wyczekiwanych gości – Świętego Mikołaja i Anioła Stróża, którzy obdarowali dzieci wspaniałymi prezentami. Nie zabrakło chwil wzruszenia, gdy dzieci tuliły się do Świętego, i okrzyków radości po rozpakowaniu prezentów. 

Dyrektorki placówek serdecznie podziękowały młodzieży za zaangażowanie, a  zachęcając do podejmowania kolejnych takich przedsięwzięć, zaprosiły do ponownych odwiedzin. – Trudno opisać, co tak naprawdę czuliśmy przez te dwa dni. Serdeczny uśmiech na twarzach wdzięcznej publiczności i prawdziwa radość były dla nas największą nagrodą. Zastanawiamy się jednak, kto tego dnia skorzystał bardziej – dzieci, które urzeczywistniły swoje marzenia czy my, ładując swoje duchowe akumulatory – podsumowała akcję Barbara Kobiela, studentka III roku TiR.