Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

GODONr12016jpg

 

 

wersja polska wstie     

RELACJA ZE STAŻU W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM

Praktyki, staż, Parlament Europejski, wstie

Jestem już po pierwszym tygodniu pracy w biurze Pawła Kowala – posła do Parlamentu Europejskiego. Tydzień upłynął mi bardzo szybko i z pewnością bardzo pracowicie. Pierwszego dnia Kasia – asystentka posła – pokazała mi kilka ważniejszych miejsc, do których będę często zaglądała w różnych sprawach. Wytłumaczyła, jak odnaleźć się w tak wielkim kompleksie i jak, dzięki specjalnemu kodowi, odszukać poszczególne miejsca. A kompleks budynków parlamentu jest ogromny, jednak z dnia na dzień poruszam się tu coraz sprawniej.

Moja praca polega na analizowaniu rynku, pisaniu raportów, odszukiwaniu informacji czy odpisywaniu w imieniu posła na różne listy czy zaproszenia. To duża odpowiedzialność pisać szkic przemowy, więc szukanie informacji i redagowanie wypowiedzi pochłania masę czasu. Wszystko musimy dopiąć na ostatni guzik i o wszystkim pamiętać. Tematem numer jeden są stosunki polsko-ukraińskie. Bardzo pomocna jest druga asystentka z Ukrainy, która dobrze mówi po polsku, dlatego w polsko-ukraińskiej załodze w biurze świetnie się uzupełniamy.

Poza Parlamentem Europejskim oczywiście poznaję stolicę Belgii, czyli Brukselę. Piękny rynek Grand Palace zachwyca swoją niepowtarzalnością. Wokół stoją domy z bogato zdobionymi i złoconymi fasadami, a na placu króluje wspaniały gotycki ratusz. Najpiękniejszy jest nocą – oświetlony, pełen ludzi zajadających pyszne czekoladki lub frytki z majonezem, oczywiście smażone dwa razy. W restauracjach popijane są belgijskie trunki, czyli piwa. Ciekawostką jest, że każde piwo ma swój kufel, a rodzajów piw jest naprawdę od liku.

Jeszcze dwa tygodnie stażu przede mną, więc z pewnością odezwę się prędko z nowymi informacjami i ciekawostkami. Czekające wyzwania i zadania, chętnie podejmę, a to wszystko za sprawą Wyższej Szkoły Turystyki i Ekologii, która nie tylko kształci studentów, ale otwiera im szanse na zdobycie doświadczenia. Mój staż jest tego najlepszym przykładem.  

Powoli mija drugi tydzień mojego stażu w Parlamencie Europejskim. Współpraca z asystentką posła Pawła Kowala, Kasią Rybak, przebiega bardzo dobrze i w miłej atmosferze. Praca w biurze nie różni się wiele od tego, co robiłam w pierwszym tygodniu. Gorącym tematem jest nowy projekt budżetu Unii Europejskiej. Śledzimy dokładnie wszystko, co się dzieje w tej sprawie, a następnie przekazujemy te informacje posłowi w formie breifing'u. Jednocześnie trzymamy kciuki, aby budżet nie został radykalnie zmniejszony. Polska jest przecież największym beneficjentem budżetu Unii Europejskiej, jak podają media.  


W piątek miałam przyjemność być w Ambasadzie Polskiej na uroczystości z okazji Święta Niepodległości, gdzie udaliśmy się wieczorem, po skończonej pracy, wraz z jednym przedstawicielem Hiszpanii. Wystrój Ambasady Polskiej oraz podniosła atmosfera uroczystości zrobiły na mnie bardzo duże wrażenie. Jako zaproszeni goście w eleganckich strojach zajadaliśmy się przysmakami. Wszystko było wykwitnie podane i każdy z uśmiechem delektował się tradycyjnymi polskimi potrawami. Miałam przyjemność opowiedzieć naszemu hiszpańskiemu towarzyszowi o daniach kuchni polskiej, w których się zakochał. Po praktykach zagranicznych w charakterze animatora czasu wolnego z łatwością nawiązałam kontakt, więc Hiszpan poznał nie tylko naszą kuchnię, ale również kulturę i tradycję. Uroczyście spędzony wieczór zakończył mój pierwszy tydzień stażu w PE w Brukseli.
 
Rozpoczął się mój ostatni tydzień stażu w Parlamencie Europejskim, w biurze posła Pawła Kowala. Dwa tygodnie minęły naprawdę szybko, więc ostatnie dni oczywiście należy wykorzystać jak najintensywniej. W biurze nadal zajmuję się pisaniem briefingów czy wyszukiwaniem informacji dla asystentki. Śledzę bieżące sprawy i pilnuję, by o niczym nie zapomnieć. Poseł wyjechał na obrady PE do Strasburga.

Przez weekend trochę pozwiedzałam. Byłam w niemieckim mieście Aachen, którego główną atrakcją jest przepiękna XIV-wieczna katedra znajdująca się na rynku Marktplatz. Powoli zaczynają się przygotowania do wielkiego jarmarku świątecznego. Kolejnym moim punktem był Maastricht – piękne miasto położone nad rzeką Mozą, które jest najprawdopodobniej najstarszym miastem w Holandii. To właśnie tutaj w 1992 roku został podpisany traktat tworzący Unię Europejską przez Radę Europejską. Zachwycił mnie piękny rynek oraz małe uliczki pełne ekskluzywnych sklepów.

pasek1

Edyta Króliczek, III rok