Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

GODONr12016jpg

 

 

wersja polska wstie     

POKONAĆ GRANICE

Jest 17 listopada 2005 roku. Pod budynek hotelu Monttis** w Suchej Beskidzkiej podjeżdża autokar na węgierskich tablicach rejestracyjnych. Na twarzach wysiadających z niego młodych ludzi maluję się niepewność. Wchodzą jednak do hotelu i już wiedzą, że czeka ich fascynująca przygoda w gronie polskich przyjaciół.

"Powiedzmy naszej młodzieży, że najlepsze książki trzeba dopiero napisać, najlepsze obrazy jeszcze namalować, najlepsze rządy dopiero stworzyć i że wszystko, co najlepsze, zrobią dopiero oni..."

/ John Erskin/

Wyższa Szkoła Turystyki i Ekologii w Suchej Beskidzkiej nie po raz pierwszy organizuje wymianę międzynarodową młodzieży. Pani Kanclerz Maria Grzechynka od wielu lat współpracuje z kadrą zagranicznych uniwersytetów oraz szkół wyższych. Z roku na rok coraz większa grupa studentów może wziąść udział w międzynarodowej wymianie doświadczeń, poznać inną kulturę oraz nawiązać interesujące przyjaźnie.

W połowie listopada w hotelu Monttis** w Suchej Beskidzkiej studenci WSTiE gościli węgierskich studentów z "Szolnok College". Wymiana polsko-węgierska realizowana była w ramach Programu "Młodzież" finansowanego z funduszy unijnych. Kadra uczelni postanowiła dać szansę kreatywnym, młodym ludziom i na koordynatora projektu wybrano studentkę III roku informatyki, Annę Oleksę, która z powierzonego jej zadania wywiązała się wzorowo, zdobywając tym samym interesujące doświadczenie zawodowe.

Ze strony polskiej w wymianie brali udział studenci Obsługi Ruchu Turystycznego, Public Relations oraz Informatyki. Każdy z nich mógł zdobywać nowe umiejętności w trakcie pilotażu wycieczek, przygotowania i prowadzenia warsztatów z zakresu mowy ciała oraz prezentowania się przed kamerą czy też zastosowania nowoczesnych technologii informatycznych.

Dzięki ciekawemu programowi uczestnicy wymiany nie mieli czasu na nudę. Wśród licznych wyjazdów mających na celu poznanie polskiej kultury i tradycji odnajdujemy takie miejsca jak: Kraków, Zubrzyca, Zawoja i Lachowice. Uczestnicy wyruszyli także w sentymentalną podróż do Wadowic zakończoną wieczornym pokazem filmu: "Karol - człowiek, który został papieżem". Jednak największe emocje wzbudziła wizyta w oświęcimskim Muzeum Auschwitz - Birkenau.

Węgrzy byli mile zaskoczeni nową siedzibą WSTiE mieszczącą się od początku roku akademickiego 2005/2006 na "Małym Wawelu". Ludowe tańce w karczmie "Koliba" w Zawoi, andrzejkowy wieczór wróżb oraz warsztaty z twórcami ludowymi pozostaną dla studentów "Szolnok College" niezapomnianym przeżyciem. Z zaciekawieniem przyglądali się akcji krwiodawstwa "Wampiriada" i wyrazili chęć wzięcia w niej udziału, co jednak okazało się niemożliwe ze względu na obowiązujące w Polsce przepisy.

Z każdym dniem łączyło nas coraz więcej. Chociaż pierwsze wypowiadane w obcym języku słowa z trudem przechodziły nam przez usta, już po chwili wiedzieliśmy, że tak na prawdę nie ma barier między ludźmi. Jeśli tylko bardzo pragniesz porozumieć się z drugim człowiekiem, zrobisz to bez względu na poziom swoich umiejętności lingwistycznych czy też różnic kulturowych.

Radość i smutek towarzyszą nam na każdym kroku. Wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że nasze wspólna podróż nieubłaganie dobiega końca. Jednak dzięki tej przygodzie nic już nie jest jak dawniej. Poznaliśmy inną kulturę, nawiązaliśmy interesujące znajomości, pokonaliśmy własne słabości i przede wszystkim uwierzyliśmy w to, że nie ma rzeczy niemożliwych.

W dniu wyjazdu nasi nowi przyjaciele przygotowali dla swoich gospodarzy niespodziankę - polską piosenkę. Wzruszenie poruszyło nasze serca a łzy same popłynęły do oczu. Wiedzieliśmy, że wszystko w życiu ma swój początek i koniec, ale nikt z nas nie spodziewał się, że w ciągu kilku dni można tak bardzo zżyć się z drugim człowiekiem.

Węgierscy opiekunowie żegnając kadrę oraz studentów WSTiE w naszym języku ojczystym, zaprosili całą polską grupę do swojego kraju. Ze ściśniętym gardłem  i oczami pełnymi łez zdołaliśmy tylko krzyknąć: "Do zobaczenia wiosną na Węgrzech!"