Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

GODONr12016jpg

 

 

wersja polska wstie     

SPRAWOZDANIE Z PRAKTYK - MAJORKA 

 

Praktykę w hotelu Js Can Picafort rozpoczęłam 30 maja. Około godziny 12.30 wylądowaliśmy w Palma de Mallorca, gdzie czekał na nas autokar. Po udaniu sie do recepcji zaprowadzono nas do hotelu Js Sol, gdzie pracuję około 7 godzin dziennie przez 6 dni w tygodniu. W zależności od potrzeb pracuję w restauracji znajdującej sie na parterze lub pierwszym piętrze. Początki były bardzo trudne, bo prawie nikt nie mówi tutaj po angielsku. Teraz juz jest trochę lepiej, bo wiem, co mam robić i ogólnie praca bardzo mi sie podoba. Mam kontakt z ludźmi, nie jest ciężko. Wolne chwile spędzam na plaży, która, ku mojej radości, jest naprzeciwko hotelu.  

Pozdrawiam gorąco ze słonecznej Majorki :)
Sabina

 

maj

Na Majorkę przylecieliśmy 30 maja około godziny 12. Transfer z lotniska do hotelu trwał około godziny. Zostałyśmy zakwaterowane w pokojach dwuosobowych. Pokoje były czyste, z klimatyzacją i łazienką. Wieczorem tego samego dnia do hotelu, w którym mieszkamy (Alcudi-Mar****) przyjechał manager hotelu, w którym rozpoczynałyśmy pracę ( Sol de Alcudia***). Zabrał nas na rozmowę, powiedział, jakie są warunki pracy, jak będzie wyglądał nasz pobyt i otrzymałyśmy uniformy. Następnego dnia o godzinie 8.30 wraz z Anetą  rozpoczęłyśmy pracę. Szef restauracji przydzielił nas do osób, z którymi będziemy pracować.

Codziennie uczymy się czegoś nowego i stajemy się coraz bardziej samodzielne. W razie jakichkolwiek problemów zwracamy się do współpracowników lub szefa restauracji.

Pracujemy przez 6 dni w tygodniu, a w wolnym czasie korzystamy z uroków Majorki: opalamy się i zwiedzamy wyspę. Pogoda póki co jest dość zmienna: raz świeci słońce, raz niebo jest bardzo pochmurne, ale na szczęście nie pada.

Pozdrawiam, Joanna

 

2012 06 29 20.34.24

Mija 25. dzień naszego pobytu na Majorce. Jest dużo lepiej niż było na początku, a temperatura z dnia na dzień robi się wyższa. Jeśli chodzi o nasze komunikowanie się z innymi, uczymy się … hiszpańskiego lub mówimy po niemiecku. Na początku było ciężko, ale teraz przy pomocy mojej bułgarskiej współlokatorki i zakupionego słownika hiszpański stał się dużo prostszy. Przekonałam się że wystarczy trochę chęci, by coś osiągnąć.

Przesyłam gorące pozdrowieni z baardzo gorącej Majorki;) 

Agnieszka