Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

GODONr12016jpg

 

 

wersja polska wstie     

GRAN CANARIA

Za mną już 2/3 mojej praktyki. Pracuje mi się bardzo dobrze. Każdy z nas samodzielnie prowadzi gry i zabawy dla dzieci oraz dorosłych i nic nam nie sprawia trudności. Codziennie spotykam ludzi, którzy kierują do nas bardzo miłe słowa, np. „Twój aquaaerobik był najlepszy, jestem bardzo zadowolona”. Czas pracy nie uległ zmianie.  Wieczorem każdy pracuje po 2 godziny, w zależności od tego, kto pierwszy zaczyna: Patryk i Grzesiek czy ja i Karolina. Mamy ułożony grafik na mini disco i aquaaerobik, przez co unikamy zamieszania. Szefowa jest z nas bardzo zadowolona i jednocześnie wyrozumiała, gdy popełnimy jakiś błąd.

Swoje dni wolne w ostatnim czasie poświęcam na robienie kursu nurkowania PADI Open Water. Jest to bardzo fascynujące. Mówi się: „Spróbujesz raz, chcesz więcej” i to jest prawda. Podwodny świat jest niesamowity. Tysiące ryb, roślin, wraki statków. Przestaje istnieć w pewnym momencie bariera między lądem a wodą. To, co się przeżywa w głębinach, jest trudne do opisania. Kto nie spróbuje, ten tak naprawdę nie wie, na czym polega fascynacja podwodnym światem. W chwili obecnej skończyłam już wszystkie sesje nurkowania w basenie i raz – w oceanie. Naprawdę świetna sprawa! Zdałam egzamin na Open Water, który okazał się nie lada wyzwaniem, ponieważ pisałam go po angielsku i czasem trudno było zrozumieć specjalistyczne słownictwo związane z nurkowaniem. Mogę się jednak pochwalić, że egzamin zdałam na 88%, czyli 44/50 punktów. Z niecierpliwością czekam na kolejne sesje nurkowe w Atlantyku!

Student  bez życia nocnego to żaden student, dlatego też postanowiliśmy zasmakować prawdziwej hiszpańskiej fiesty. Wraz ze znajomymi z hotelu obok i gośćmi z Anglii pojechaliśmy do Puerto de Mogan na zabawę. Było warto! Setki Hiszpanów na ulicy bawiących się przy hiszpańskim boysbandzie, taniec, śpiew, grillowanie i bardzo pozytywne nastawienie do turystów. Mogliśmy również tak naprawdę poznać prawdziwych Kanaryjczyków, zazwyczaj pracujących w różnych miejscach, zmęczonych pracą. Tutaj tego nie widzieliśmy. Wszyscy byli szczęśliwi.

Czas na wyspie leci nam bardzo szybko, zbliżając się do happy endu. Doświadczenie, jakie tutaj zbieramy będzie owocowało w przyszłości.

Pozdrawiam,

Karolina

pasek1

  

*** 

Zbliża się półmetek mojego pobytu, ponieważ to już 1,5  miesiąca, odkąd jestem  w przepięknym miejscu, jakim są Wyspy Kanaryjskie. Pracujemy w cudownym, znakomicie wyposażonym, o wysokich standardach hotelu Taurito Princess**** .

Jestem tu  animatorem czasu wolnego, czyli łączę przyjemne z pożytecznym. Praca umożliwia mi zdobycie wiedzy, którą z pewnością wykorzystam w przyszłości. Swoje umiejętności wzbogaciłem przede wszystkim w zakresie języka angielskiego, poznając ludzi z różnych stron świata. Jednym z największych plusów wyjazdu z domu na tak długo jest samodzielność, którą nosimy na swoich barkach i która przynosi bardzo wiele radości, zwłaszcza gdy potrafimy coś zrobić sami, bez pomocy innych. Do moich głównych zadań należy zajmowanie czasu gości podczas pobytu i organizowanie gry w siatkówkę, kręgle, łucznictwo czy strzelanie. W ciągu dnia musimy zrealizować 6-7 konkurencji dla dorosłych i dla dzieci. Zaczynamy o godzinie 11, a kończymy o 16, oraz wieczorem od 20 do 24. Wtedy z kolei tańczymy mini disco wraz z dziećmi, rozdajemy dyplomy za aktywności z całego dnia i organizujemy różnego rodzaju gry (bingo, quizy) oraz występy gwiazd wieczoru.

W ciągu tygodnia przysługują nam 2 dni wolnego, które staramy się wykorzystać w 100%  na zwiedzanie wyspy. Staramy się również korzystać z bliskości Oceanu Atlantyckiego, który nas otacza i w którym się codziennie kąpiemy przy temperaturze 43 stopni C. Uprawiamy takie sporty, jak: paraslaiding, jazda skuterem wodnym czy nurkowanie (osobiście 30m). Sprawia nam to ogromną radość i robi niesamowite wrażenie.

Na koniec chciałbym podziękować Wyższej Szkole Turystyki i Ekologii za umożliwienie mi odbycia praktyk w tak przepięknym miejscu jak Gran Canaria. Jest to wspaniała przygoda dla mnie, jak i moich kolegów i koleżanek. Z pozdrowieniami,

Patryk

 

***  

Wkrótce półmetek pobytu na Gran Canaria. Pracuję jako animator czasu wolnego w hotelu Taurito Princess****. Moim głównym zadaniem jest zapewnianie gościom hotelowym rozrywki. Wraz z moimi kolegami prowadzę różne gry i zabawy w ciągu dnia. Dla najmłodszych gości mamy specjalny Mini Club, gdzie dzieciaki mogą rysować, malować, uczestniczyć w tzw. workshop’ach. Oprócz tego mamy takie gry jak rzutki, strzelnicowo, łucznictwo, shuffleboard, sjoelen, piłka nożna, piłka plażowa, waterpolo, waterbasket, kręgle, tenis, ping pong, bilard, pistolet. Dla chcących poprawić swoją kondycję mamy aquagym.

Hotel jest cały obłożony, dzięki temu mamy więcej gości na aktywnościach, a nasz mini club jest zawsze pełny. Ludzie bardzo chwalą nasze animacje. Wieczorem prowadzimy mini disco (świetny sposób na poprawienie sobie kondycji), obsługujemy konsolę muzyczną, a także światła podczas show. Co tydzień w poniedziałki prowadzimy bingo i musimy się wykazać umiejętnością zapowiedzi numerków w różnych językach, natomiast co swa tygodnie przychodzi czas na Mister Taurito. To świetna zabawa, a ludzie zawsze wykazują duży entuzjazm. Przed następnym show jest pora na rozdawanie dyplomów, które zapowiadamy w 6. różnych językach bez pomocy szefowej.  Wieczorami po show następuje disco, co sprawia mi ogromną satysfakcję

 Nasi goście pochodzą z różnych krajów, ale najwięcej jest turystów  z Wielkiej Brytanii, Niemiec i Czech. Okazuje się również, że Wyspy Kanaryjskie są popularne wśród naszych rodaków. Cieszy nas, kiedy goście wykazują zainteresowanie i aktywnie uczestniczą w animacji. Nieraz trudno się z nimi rozstawać. Satysfakcjonujący jest również fakt, gdy przychodzą do nas i mówią, że dzięki nam pobyt w hotelu nie był nudny. Przytoczę jedną z opinii znalezionych na brytyjskim „oceniaczu” hoteli:

“Excellent holiday again, the second time we have been.”

Arrived on the 14/06/11. The Hotel is clean and well looked after. No complaints about the accommodation at all. Shows on every night in the hotel, Out of the 7 we saw 5 were excellent and well worth a look. The All inclusive deal is well worth taking up and the food morning, day and night is of a high standard. Once again the animation team were excellent. Various activities for all ages all day long. Well done to Ivon and the 4 polish team members, thanks for a great holiday. Definitely will be back soon.

Atmosfera w pracy jest świetna. Wszyscy służą nam pomocą, nie miewamy problemów, staramy się wykonywać nasze obowiązki na 110%. Ostatnio musieliśmy się wykazać własną inicjatywą oraz samodzielnie podejmowaliśmy decyzje, gdyż nasza szefowa miała półtora tygodnia wolnego. Poszło nam całkiem nieźle, nie mieliśmy żadnych skarg ze strony gości hotelowych oraz managerów.

W tygodniu mamy dwa dni wolnego, które wykorzystujemy na zwiedzanie zakątków wyspy oraz na plażowanie. Do tej pory odwiedziliśmy Las Palmas, Telde, Puerto Rico, Puerto de Mogan, Playa de Ingles, Maspalomas. W najbliższym czasie rozpoczynam kurs nurkowania na PADI Open Water!

Moim zdaniem praca w charakterze animatora czasu wolnego pozwala na rozwijanie własnych umiejętności i chociaż wymaga wiele cierpliwości oraz koncentracji, jednak na końcu dnia, gdy odczuwam zmęczenie, zawsze pojawia się satysfakcja, że „było dobrze”.

Plaża, słońce, piękna pogoda i 40 stopni na termometrze, ocean no i Wyspy Kanaryjskie… Kto by pomyślał, że można tutaj odbywać praktyki? Świetne praktyki = doświadczenie, piękna pogoda i czas wolny = wakacje. To jest sposób na połączenie pożytecznego z przyjemnym.

Pozdrawiam,

Karolina

***

Praktyki na Gran Canaria, przepięknej wyspie, na której znalazłem się wraz z trójką znajomych, zagwarantowała mi moja uczelnia, a mianowicie Wyższa Szkoła Turystyki i Ekologii w Suchej Beskidzkiej. Swoją działalność rozpoczęła 10 lat temu i kontynuuje ją z wielkim zapałem, dzięki temu może pochwalić się szerokim gronem absolwentów pracujących w wielu znanych firmach na całym świecie.

Praktyki, na których się znajduję, są szansą na rozwinięciem moich umiejętności zdobytych w Polsce, gdyż na uczelni mieliśmy kontakt z dziećmi, angażując się w wolontariacie. Do moich codziennych obowiązków należy zabawa z maleństwami, jak i większymi pociechami z całego świata. Hotel odwiedzają ludzie z Niemiec, Anglii, USA, Włoch, Belgii, Francji, Danii i wielu innych krajów. Nie brakuje również naszych rodaków, z którymi codziennie mamy kontakt, gdyż bardzo ochoczo biorą udział w organizowanych przez nas przeróżnych aktywnościach.

Nasz dzień rozpoczyna się o 10:00, kiedy wszyscy udajemy się na śniadanie do   hotelowej restauracji. Tam witają nas kelnerzy, prowadząc do stolika. Po wspaniałym śniadaniu, gdyż jedzenie jest tutaj naprawdę wyśmienite, udajemy się do biura, gdzie nasza szefowa rozdziela zadania. Wysyła część osób do baru nad basenem „Cocoloko”, skąd co godzinę zapowiadamy aktywności, w których biorą udział goście hotelowej.

Czas wolny to codziennie od 4. do 6. godzin, w zależności od tego, jak mamy ustalony grafik. Udajemy się wtedy na plażę, a wolne dni  (dwa w tygodniu)  przeznaczamy na zwiedzanie wszystkich wartych zobaczenia miejsce.

Wyspy Kanaryjskie to moim zdaniem miejsce, do którego każdy powinien przyjechać Warto zobaczyć bogactwo życia pod wodą dzięki zaprzyjaźnionemu z hotelem nurkowi, który za niewielką opłatą pokazuje każdemu, kto spełnia wymagania, przepiękny podwodny świat.       

 

Pozdrawiam! 

Grzegorz 

***

Bardzo szybko upłynęły mi kolejne dwa tygodnie na moich wymarzonych praktykach. Pogoda już się ustabilizowała a wzrosty temperatury nie są tak odczuwalne jak na początku.

Z powodu szczytu sezonu mamy w hotelu dużo dzieci, z którymi spędzamy czas i które czekają od rana na otwarcie Mini Clubu czy początek mini disco! To dal nas wielki sukces, widzieć uśmiechnięte twarze dzieci. Wiemy, że nasze wysiłki wkładane w przygotowanie ciekawego programu nie idą na marne. Mini Club jest uwielbiany przez dzieci, jak i rodziców, którzy mogą zostawić dziecko pod naszą opieką. Kiedy dzieci wyjeżdżają, opiekunowie przychodzą nam dziękować i pytają, czy będziemy na miejscu za rok. Te miłe akcenty niezwykle cieszą i dodatkowo mobilizują nas do jeszcze większego wysiłku. Nawiązaliśmy również świetny kontakt z kelnerami i z recepcjonistami. Wszyscy są tu bardzo mili i lubią nas, my również bardzo lubimy ich!

Aż trudno uwierzyć w to, że to już prawie półmetek praktyk. Staramy się jak najlepiej wykorzystać czas, który nam pozostał, często też odwiedzamy się z dziewczynami z Maspalomas.

Na pewno będzie mi brakowało tego miejsca, ale póki co pozdrawiam bardzo ciepło całą WSTiE!

Edyta

pasek2

 ***

 To już ponad tydzień, odkąd jesteśmy na wyspie. Przylecieliśmy 1 czerwca i już następnego dnia poszliśmy podziwiać uroki okolicy, gdzie znajduje się nasz hotel.

Pracujemy jako animatorzy czasu wolnego. Póki co uczymy się tańców na mini disco z dziećmi, aquaaerobiku, zapowiedzi w 6. różnych językach, obsługi świateł podczas wieczornego show i tego, jak prowadzić gry. Nasza szefowa bardzo nam pomaga, jest zawsze otwarta na nasze sprawy, na bieżąco dzieli się z nami uwagami i spostrzeżeniami

Pracę zaczynamy o 11:00 i przy piosence „Good Morning” witamy gości hotelowych, przechodząc wokół basenów. Następnie jest czas na zapowiedzi aktywności, jakie w danym dniu proponujemy. Pierwsze zapowiedzi były dla nas nie lada wyzwaniem, ale poradziliśmy sobie! Następnie udajemy się do mini clubu, gdzie prowadzimy gry. Idzie nam to bardzo sprawnie, a największą trudność sprawia nam opanowanie ćwiczeń do aquaaerobiku. Pracujemy w pierwszej części do 16:oo, natomiast druga część zaczyna się o 20:00 i polega na prowadzeniu mini disco z dziećmi, obsłudze wieczornego show i dyskoteki. Swoją pracę kończymy o 24:00.

Wolne dni spędzamy na poznawaniu zakątków wyspy. Byliśmy w Telde, w stolicy Gran Canarii – Las Palmas i odwiedziliśmy nasze koleżanki w Maspalomas. Czas, który możemy poświęcić na zwiedzanie, wykorzystujemy w 100%. Hotel jest bardzo luksusowy, pracownicy są dal nas niezwykle mili. Dzięki kontaktom z ludźmi możemy doskonalić język niemiecki i angielski.

WSTiE spełnia marzenia i pomaga się rozwijać. Dziękujemy za możliwość pobytu tutaj!

 

Edyta, Karolina, Patryk, Grzesiek

  

***

To już miesiąc od naszego przyjazdu na piękną Gran Canarię. Po dwóch tygodniach nauki samodzielnie wykonujemy pracę animatora czasu wolnego. Prowadzimy gry i zabawy dla dzieci i dorosłych, wieczorem bez problemu tańczymy mini disco, obsługujemy także muzykę i światła podczas wieczornego show. Nie jest już problemem aquaaerobik!

Przez pierwsze 2,5 tygodnia pracowaliśmy z koleżankami z Holandii. Współpraca układała nam się bardzo dobrze. Bardzo miło wspominamy dziewczyny, które wiele nam pomogły i chciałybyśmy tę znajomość utrzymać.

Praca w charakterze animatora czasu wolnego wymaga od nas nieraz wiele cierpliwości, ale radzimy sobie z tym. Moją największą zmorą był język niemiecki, lecz teraz przyswajam sobie go nadzwyczaj szybko.  Język włoski, którego uczymy się na studiach, bardzo nam się przydał podczas przyjazdu dużej grupy z Włoch. Podczas rozmów z kelnerami czy z szefową staram się zapamiętać jak najwięcej słówek i zwrotów hiszpańskich, bo języków nigdy za wiele. Angielski natomiast nie jest dla mnie żadnym problemem.

W polsko-kubańskim teamie (nasza czwórka z Polski i szefowa Kubanka) pracuje nam się świetnie. Nie miewamy większych konfliktów, a każdy drobny problem staramy się wyjaśniać na miejscu.

Wolne dni spędzamy na odpoczynku na plaży i odkrywaniu zakątków Gran Canarii. Największe wrażenie na mnie zrobiła Playa de Ingles z pięknymi wydmami, która ciągnie się przez 10 km. Od czasu do czasu spotykamy się z koleżankami z Maspalomas Princess. Czas płynie bardzo szybko i choć jestem tu miesiąc, już żałuję, że będę musiała opuścić tę wyspę.

Każdego dnia pracy uczę się czegoś nowego. Każdego dnia można spotkać ciekawych i interesujących ludzi, którzy niekoniecznie mówią po angielsku czy niemiecku, a i tak się da ich zrozumieć. Najmilszą rzeczą, z którą się tutaj spotykam, jest to, kiedy goście 10 minut przed swoim odjazdem przychodzą do nas się pożegnać i powiedzieć parę ciepłych słów. To daje satysfakcję. Pozdrawiam,

 Karolina

pasek3