Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

GODONr12016jpg

 

 

wersja polska wstie     

MAJORKA 2010  

MajorkaHiszpania2010Nasza podróż zaczęła się już w Warszawie, skąd leciałyśmy do Palma de Mallorca. Po przylocie przed lotniskiem czekała na nas taksówka, dzięki której znalazłyśmy się w hotelu. Recepcjonista powitał nas serdecznie, wręczając nam klucze do pokoju, który od tego czasu przez najbliższe trzy i pól miesiąca stał się  naszym domem. 

16  czerwca odbyłyśmy pierwszą rozmowę z naszym menagerem, który wyjaśnił nam obowiązujące nas zasady, zapoznał z resztą staffu i oprowadził po hotelu. Tego dnia już od godziny 18:00 rozpoczęłyśmy praceę. Nasz grafik jest stały i nie zmieni się w ciągu trzech miesięcy. Jak na razie mamy dwa dni wolne od pracy. Pracujemy od 8:00 – 12:00 i 18:30 – 22:30. Zbawienna przerwa w środku dnia pozwala nam na krótkie korzystanie z uroków Majorki. 

Jeśli chodzi o wyżywienie to korzystamy z bufetu, dzięki czemu mamy swobodę wyboru jedzenia, aczkolwiek i tak zawsze bierzemy wszystko, bo potrawy są na prawdę bardzo smaczne. 

Jak do tej pory nie miałyśmy okazji wspólnie zwiedzić wyspy, ponieważ nasze dni wolne nie pokrywają się ze sobą. Jednakże nasz menager poinformował nas, że pod koniec praktyk otrzymamy wspólne dni wolne. Can Picafort, w którym mieszkamy, to nieduża, ale urocza miejscowość turystyczna słynąca głównie z sieci hoteli. Sąsiednia Alcudia, do której jeździmy z tutejszymi przyjaciółmi z pracy, oferuje więcej atrakcji turystycznych .

Staff hotelowy jest dla nas bardzo uprzejmy i pomocny. Niestety nie wszyscy mówią w języku angielskim, jednak  nie jest to dla nas przeszkodą w porozumiewaniu się.

Z pozdrowieniami, Sylwia i Agnieszka

pasek1
pasek2