| HALLOWEEN 2005 |
 |

Halloween wywodzi się od celtyckiego obyczaju Allhallow Even. W wigilię 1 listopada palono ogniska dla dusz zmarłych, gdyż wierzono, że w tę noc duchy zmarłych wracają na ziemię. Aby przegnać demony, wkładano maski mające je odstraszyć oraz przeraźliwie hałasowano. Wszystkie te działania miały zniechęcić duchy do pobytu na ziemi i skłonić je do powrotu tam, skąd przybyły. W XIX wieku obyczaj zawędrował wraz z irlandzkimi emigrantami do Ameryki i tam zmienił nazwę na Halloween.
W drugiej połowie XX wieku święto trafiło znowu do Europy.
W dzisiejszych czasach młodzież oprócz organizowania domowych imprez, często odwiedza tzw. "Scary Farm" - straszne farmy, czyli zaadoptowane na ten cel duże przestrzenie, gdzie tworzone są specjalne scenerie, niczym wystrój planu filmu grozy, jednak wszyscy w tym czasie, mają dobrą zabawę.
W tym roku podobną imprezę postanowili zorganizować studenci Wyższej Szkoły Turystyki i Ekologii. U wejścia do Pubu "Piwnica" czekali doskonale przebrani uczniowie II i III roku. Humory dopisywały także pierwszorocznym studentom, którzy po okazaniu legitymacji studenckiej japońskiemu samurajowi , zaraz po wejściu ruszali do tańca. Zabawa była przednia. Parkiet trząsł się od podskoków i śmiechów rozbawionych uczestników "imprezy hallowen". Przebywające na ziemi demony nie miały szans na zadomowienie się. Prawdziwe "studencki życie" można było zauważyć w każdej minucie zabawy. Wspólne tańce, oraz nowe znajomości jeszcze dług będą w naszej pamięci. Po odesłaniu duchów tam skąd przybyły, nad ranem, ze wspaniałym humorem i uśmiechem na twarzy studenci pożegnali się i powrócili do prawdziwego świata.
Katarzyna Jekiełek
ORT / II GR.
< wstecz

|