8.11.2006 Studenckie Koło PTTK na szlaku
CEL: Jałowiec

Nadszedł nowy rok akademicki, a wraz z nim swoją działalność wznowiło Studenckie Koło PTTK przy Wyższej Szkole Turystyki i Ekologii w Suchej Beskidzkiej. Korzystając z ostatnich być może pogodnych dni tej jesieni, miłośnicy gór postanowili zdobyć Jałowiec, najwyższy szczyt gminy Stryszawa, który wznosi się na wysokość 1111 m n.p.m. Swoją wyprawę studenci rozpoczęli w Stryszawie Roztoki, skąd prosto na szczyt Jałowca prowadzi ścieżka przyrodniczo-edukacyjna im. Kard. Stefana Wyszyńskiego. Mało kto wie, że stryszawską przyrodą zachwycał się sam Prymas 1000-lecia, który rokrocznie, począwszy od roku 1960, przyjeżdżał tutaj na wypoczynek. Młodzi turyści wspinali się po stromym górskim zboczu i rozkoszowali bogactwem kolorów, a leśną ciszę przerywał tylko od czasu do czasu szelest liści pod ich nogami. Podziwiali różnorodność świata roślin i zwierząt, oddawali się pasji fotografowania. Na zdjęciach zostały uwiecznione m.in. salamandry plamiste, które korzystały z jesiennego słoneczka i nie reagowały na ciekawskie obiektywy młodych krajoznawców.

Pogoda w górach zmienną jest i o tym studenci podczas swej wędrówki również mieli okazję się przekonać. Z najwyższego szczytu gminy można bowiem podziwiać przepiękną panoramę rozpościerająca się na pasmo Babiej Góry, Policy, Gorce, Beskid Śląski czy Makowski, natomiast studenci z trudem dostrzegali siebie nawzajem. Gęsta, biała jak mleko mgła oraz niska temperatura sprawiły, że niedługo zabawili na szczycie. Dalsza część trasy, zgodnie z oznaczeniami PTTK, prowadziła przez przełęcz Kolędówki i Zawoję Przysłop do Suchej Beskidzkiej.

Uczestnicy wyprawy nie tylko aktywnie odpoczęli "na szlaku", zregenerowali nadwątlone siły, ale również poznali się lepiej i sprawdzili swoje możliwości. Ponadto przekonali się, że góry są nie tylko piękne, ale również niebezpieczne i na wszelki wypadek należy znać numer Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Celem Studenckiego Koła PTTK jest krzewienie zamiłowań krajoznawczych, umiejetności turystycznych i stwarzanie warunków ułatwiających wędrowanie, dlatego amatorzy pieszych wędrówek już planują kolejne wyprawy. Przekonali się, że kontakt z przyrodą pozwala odpocząć od codziennych obowiązków i złapać przysłowiowy "drugi oddech".

 

(E.K.)