![]() |
||
|
O lekcji patriotyzmu i nie tylko Na północny wschód od Łodzi, nad rzeką Bzurą, rozciąga się rolnicza kraina słynąca z zabytków, historii i bogactwa folkloru - Ziemia Łowicka. Urodę tej niezwykłej krainy wielokrotnie oddawano pędzlem, fotografowano i filmowano. Sławiono wierszem i prozą, której autorami byli najznakomitsi polscy poeci i pisarze. Malarskie i poetyckie wyobrażenia o tym regionie mogliśmy zweryfikować w dniach od 10 do 12 maja w czasie integracyjnego wyjazdu studentów WSTiE, który miał także na celu przybliżyć nam kulturę, historię i tradycje Ziemi Łowickiej oraz umożliwić zdobycie nowych doświadczeń. W trakcie podróży pilotowaliśmy wybrane odcinki trasy i przygotowywaliśmy się do przyszłego zawodu pilota wycieczek. Zmierzając w kierunku Łowicza, jednego z najstarszych miast w Polsce i stolicy tego regionu, zatrzymaliśmy się w Łodzi - mieście z duszą, któremu nikt nie może się oprzeć. Spacerując słynną ulicą Piotrkowską, podziwialiśmy wspaniale odrestaurowane secesyjne i eklektyczne kamienice oraz pałace dawnych właścicieli fabryk. Z dużym zainteresowaniem obserwowaliśmy, jak wzdłuż najdłuższego deptaka w Polsce poruszają się riksze i turystyczne "tramwaje" retro. Zachwyceni urokami łódzkiej ulicy udaliśmy się na krótki odpoczynek do hotelu "Zacisze", zaś popołudnie wykorzystaliśmy na przechadzki wąskimi uliczkami Starego Rynku. Tam ulegliśmy urokowi architektury przepięknych kościołów, tam poczuliśmy niezwykłą atmosferę ukrytą pośród klasycznego piękna starych murów. Łódź to ciągle żywa lekcja historii najnowszej, na którą zapraszają łódzkie muzea - koniecznie trzeba zobaczyć, jak miesza się tu historia starych fabryk z teraźniejszością nowoczesnych technologii. Męczący, ale pełen nowych doznań dzień zwieńczył występ muzyczno-tanecznej grupy regionalnej. Oglądając ludowe wyroby rękodzielnicze: paski, wisiorki, i śpiewając wspólnie z zespołem, przełamaliśmy bariery i ulegliśmy czarowi bogatego folkloru łowickiego. Drugiego dnia najważniejszym punktem naszego programu był pobyt w Domu Urodzenia Fryderyka Chopina w Żelazowej Woli. Miejscowość położona 54 km od Warszawy, w pobliżu Sochaczewa, stanowi szczególne miejsce kultu słynnego kompozytora. W muzeum oglądaliśmy osobiste przedmioty Chopina, dokumenty, rękopisy muzyczne, dzieła sztuki z zakresu malarstwa, rzeźby i grafiki poświęcone artyście i jego bliskim. Niecodziennie nadarza się okazja, by wysłuchać najważniejszych utworów Chopina w wykonaniu pianistki Agaty Nowakowskiej- Gumieli, ale nam się udało. Wsłuchując się w dźwięki muzycznych arcydzieł, które wyszły spod ręki naszego wielkiego kompozytora, przepełnieni duchem patriotyzmu, poddaliśmy się nastrojowi chwili i poczuliśmy przedziwną, magiczną aurę, która unosi się w tym miejscu. "Gdybym miał sto lat żyć, wszystkie bym ofiarował mojej ojczyźnie." To wzruszające wyznanie, wykute na kamiennym obelisku, przeczytaliśmy na pomniku żołnierza walczącego w powstaniu listopadowym o niepodległość naszej ojczyzny. Chociaż Artur Zawisza Czarny nie doczekał wolnej Polski i został stracony przez Rosjan w 1833r., przez lata niewoli aż do dziś wypełnia swoją służbę i uczy miłości do ojczyzny każdego, kto choć na chwilę zatrzyma się przy jego grobie. Miejsc, w których można natknąć się na ślady historii, jest na Ziemi Łowickiej zdecydowanie więcej. W drodze powrotnej, w okolicy Wycześniaka na terenie Bolimowskiego Parku Krajobrazowego odwiedziliśmy kolejne z nich: Nieborów, Arkadię, Sromów a także Bolimów. W Nieborowie podziwialiśmy architektoniczną wizytówkę Ziemi Łowickiej - pałac Radziwiłłów, otoczony ogrodem z miłorzębem, starymi lipami i parkiem krajobrazowym. Spacerując na jego tyłach pięknymi parkowymi alejkami, zachwycaliśmy się regularnymi kształtami labiryntów z bukszpanów. Wszystkich zauroczyła odległa o 5 km Arkadia z okazałym parkiem romantyczno-sentymentalnym, gdzie w 1783 r. wzniesiono świątynię Diany. W ruch poszły aparaty fotograficzne - zdjęcia robiliśmy na tle akweduktu wzniesionego nad kaskadą wodną, w czym nie przeszkodziły nam nawet zmasowane ataki komarów. W Sromowie, w Prywatnym Muzeum Ludowym Rodziny Brzozowskich, ocenialiśmy piękno tradycji ludowych. O ich wielkiej wartości przekonały nas proste, ale niezwykle oryginalnie wykonane tzw. "pajączki" i ruchome rzeźby przedstawiające religijne, jak i świeckie scenki z życia wsi. Ciekawi kunsztu garncarstwa, w Bolimowie zapoznaliśmy się z barwnie stylizowanymi elementami zdobniczymi na glinianych naczyniach tworzonych przez rodzinę Kopczyńskich, a sympatyczny przewodnik ciekawie i z humorem przybliżał nam charakterystyczną łowicką sztukę ludową. W muzeum łowickim oglądaliśmy pamiątki związane z ludową kulturą i barwnym folklorem Księżaków: urzekające, pasiaste stroje, bogate hafty, meble, rzeźby i wycinanki. Dzięki trzydniowej wyprawie w Polskę uświadomiliśmy sobie, jak ważne i kształcące są wyjazdy. Długie, wspólnie spędzone wieczory upłynęły nie tylko na zabawie i współpracy, ale pozwoliły zacieśnić więzi i znajomości, nauczyły tolerancji i kształtowania właściwych postaw wobec różnych kultur i tradycji. Zwiedzając nieznane dotąd obiekty, obcując z naturą, relaksując się i wypoczywając, na nowo odkrywaliśmy piękno ojczystych zakątków, na nowo docenialiśmy wartość takich wyjazdów. Pod opieką wspaniałych, aktywnych ludzi, naszych opiekunów i przewodników, spędziliśmy w Łowiczu niezapomniane chwile. Teraz czekamy na kolejną wycieczkę. Mamy nadzieję, że będzie równie udana! Studenci WSTiE
|
|
|
||