![]() |
||
|
Nie daj się oszukać Doktor Jerzy Marek Nowakowski, redaktor tygodnika "Wprost", 6 kwietnia 2006 roku wygłosił wykład na temat "Dlaczego media kłamią, czyli o krytycznym czytaniu informacji." Prelegent poruszył niezwykle istotny problem społeczny, jakim jest bezkrytyczny odbiór szeroko rozumianej informacji medialnej. Czytając prasę codzienną czy też oglądając telewizję, nie zdajemy sobie sprawy z manipulacji, jakiej dokonują dziennikarze na potencjalnych odbiorcach. Każde pytanie może zostać tendencyjnie zadane, aby uzyskać odpowiedź, na której komuś zależy. Materiał może być sfilmowany w taki sposób, że stanie się odwrotnością rzeczywistych wydarzeń. Umiejętne skadrowanie obrazu może wpłynąć na fałszywe postrzeganie przedstawionej rzeczywistości. Od umiejętności kamerzysty oraz obróbki komputerowej a nawet od umiejętności makijażystki zależy wizerunek osoby publicznej. Jak nie dać się zmanipulować? Jak przesiać informacje, aby dotrzeć do prawdy? Obecnie ważnym elementem weryfikacji informacji medialnej jest skonfrontowanie jej z innymi dostępnymi źródłami. Warto jednak zwrócić uwagę na wydawcę danego tytułu prasowego, czyli zacząć czytanie od stopki redakcyjnej. Po co? Z prostej przyczyny. Zamiłowania, poglądy, kontakty biznesowe, sympatie polityczne czy wyznawane wartości mają silny wpływ na przyjęcie określonego światopoglądu przez redakcję. Świat mediów przestał być światem misji, ale stał się światem biznesu. Proces tabloidyzacji mediów zapoczątkował naturalną skłonność prasy do sensacji, która przynosi niewymierne korzyści materialne, zwiększając nakład pism. Dobierz sobie informacje Redaktor Jerzy Marek Nowakowski zachęcał, aby zwracać również uwagę na dobór informacji w komunikacie. Jeśli uwzględnia on tylko jedną prezentowaną opcję, warto uzyskać informacje od drugiej strony. Stereotyp "brudnej polityki" jest nieprawdziwy, ponieważ polityka podlega prawom konkurencji oraz bezpośredniej kontroli przez polityków, którzy w każdej chwili mogą zweryfikować informacje na swój temat, broniąc prawdy na drodze sądowej. Brudna tak naprawdę jest dopiero sfera ekonomiczno-materialna. W sprawie decyzji konsumenckich często opieramy się na czyjejś opinii, szukając potwierdzenia swojej decyzji. Niejednokrotnie media traktowane są jako źródło opiniotwórcze. Należy jednak pamiętać, że możemy zostać zmanipulowani informacjami medialnymi. Producenci wielu produktów próbują wpływać na konsumentów poprzez product placement, czyli umieszczanie swoich produktów m.in. w serialach telewizyjnych. Telewidz nieświadomie ulega reklamie, oglądając ulubionego bohatera, który delektuje się wodą mineralną firmy X. Wpływ reklamodawcy na jego decyzje jest perfidną manipulacją, gdyż bazuje na jego emocjonalnym zaangażowaniu. Filtr na oczy Należy pamiętać, że media zarabiają na siebie poprzez reklamę, dlatego tak łatwo wpływać na treść informacji w nich zawartych. W najtrudniejszej sytuacji znajduje się prasa lokalna, która w związku z małą ilością środków finansowych, często ulega różnorodnym naciskom. Rzadko pisze się negatywnie o dużych firmach, które odgrywają zaczną rolę w środowisku społecznym, gdyż dysponują dużym budżetem reklamowym, przez co wpływają na obiektywizm mediów. Jeśli dany wydawca chce przetrwać na rynku medialnym, a nie ma wystarczających dochodów, musi żyć w zgodzie z reklamodawcami. Zgodnie z radą doświadczonego redaktora J.M.Nowakowskiego nie pozostaje więc nic innego, jak założyć na oczy filtr, zanim sięgniemy po jakąkolwiek informację. Czasami warto ufać bardziej własnej intuicji i wiedzy, niż ulegać podanej na tacy, obrobionej przez dziennikarzy informacji, która coraz bardziej przeczy zasadom staranności i obiektywizmu dziennikarskiego.
kjas (II rok PR)
|
|
|
||