![]() |
||
|
Integracja pod Babią Górą Dla każdego coś miłego Już od początku istnienia Wyższej Szkoły Turystyki i Ekologii jej studenci zrzeszają się w sekcjach, w ramach których mogą wykazać się swoimi umiejętnościami oraz poszerzać swoje zainteresowania. W chwili obecnej w suskiej uczelni działa pięć takich sekcji: kulturalna, dziennikarska, turystyczna, promocji i marketingu oraz międzynarodowa. Studencka inicjatywa W ostatnim dniu lutego członkowie sekcji turystycznej zorganizowali dla całej braci studenckiej kulig i ognisko w Zawoi. W imprezie pod hasłem: "Z kopyta kulig rwie, czyli... konie, sanki i jazda bez trzymanki" wzięło udział blisko 50 osób. Grzegorz Hadwiczak , jeden z organizatorów imprezy, spodziewał się większego zainteresowania kuligiem ze strony studentów, jednak w związku z utrzymującym się mrozem wielu studentów wolało pozostać w domach i tym samym zrezygnowało z udziału w tej fantastycznej zabawie. A mają czego żałować! Studenci wyruszyli sankami zaprzężonymi w konie z Zawoi Widły aż do Zawoi Markowej. Saneczki mknęły z zawrotną prędkością, dlatego od czasu do czasu wiele osób traciło styczność ze swoim pojazdem i lądowało twarzą w śniegu. Dobry humor nie opuszczał żadnego z uczestników, mimo iż niska temperatura niemiłosiernie dawała o sobie znać. Płonie ognisko w śniegu W Zawoi Markowej, na małej polance u wejścia na szlak prowadzący na Babią Górę, rozpalono ognisko. Wspólna zabawa rozpoczęła się od nietypowego dla tej pory roku pieczenia kiełbasek. Studenci mimo trzaskającego mrozu śpiewali zgodnym chórem przy akompaniamencie skrzypiec i gitar tak głośno, aby Babia Góra mogła ich usłyszeć. Jak przystało na prawdziwe zimowe szaleństwo, nie obyło się bez bitwy na śnieżki, z której oczywiście nikt nie wyszedł suchy! Wspólnej zabawie nie było końca aż wreszcie po paru godzinach, zmęczona, ale zadowolona gromadka wróciła kuligiem do dolnej Zawoi, gdzie czekał już na nich autokar, mający zabrać ich z powrotem do Suchej. Wszystko, co dobre, szybko się kończy... Codziennie na zajęciach studenci WSTiE uczą się szacunku do środowiska naturalnego, więc miejsce studenckiej wyprawy pozostało w nienaruszonym stanie. Studenci Obsługi Ruchu Turystycznego zdobyli nową umiejętność, a mianowicie, nauczyli się jak należy zorganizować imprezę rekreacyjną. Okazało się, że nawet pozorne marnowanie czasu pozwala na wykorzystanie zdobytej wiedzy oraz dalszych umiejętności, które nie wiadomo kiedy mogą okazać się pożyteczne. Poznajmy się bliżej Kulig był dla uczestników nie tylko fajną przygodą, oderwaniem się od codzienności i relaksem po trudach niedawno zakończonej sesji zimowej; dzięki tej imprezie starsi studenci mogli poznać bliżej swoich młodszych kolegów, co było okazją do kolejnej integracji suskich żaków. Po co to wszystko? Po to, żeby się dobrze bawić, bo młodość ma swoje prawa. Po to, że trzeba mieć co wspominać na stare lata, a wspomnienia z tej wyprawy na pewno długo pozostaną w pamięci studentów. Uczestnicy kuligu kwitują to krótką odpowiedzią, która mówi sama za siebie: "Czekamy na następny taki wyjazd!" Nie pozostaje nam więc nic innego, jak życzyć członkom sekcji turystycznej kolejnych sukcesów w organizacji następnych imprez rekreacyjnych dla studentów.
(Urszula Sternal, Katarzyna Smagoń Studentki Public Realtions)
|
|
|
||