![]() |
||
|
Sesja w Wyższej Szkole Turystyki i Ekologii Przeżyj to sam! W przepełnionym tramwaju siedzi blady, zmęczony student. Pod oczami sine cienie, przez lewą rękę przewieszony płaszcz. Wsiada staruszka. Student ustępuje jej miejsca i łapie się uchwytu. Staruszka dziękuje, ale zaniepokojona przygląda się studentowi:- Przepraszam, młody człowieku! To bardzo ładnie, że zrobił mi pan miejsce, ale pan tak źle wygląda. Może pan chory? Może panu słabo? Proszę usiąść.- Ależ nie, nie! Proszę nie wstawać!. Ja tylko, widzi pani, jadę na egzamin, a całą noc się uczyłem, bo mam średnią 4,6 i chcę ją utrzymać. - No to może da mi pan chociaż ten płaszcz do potrzymania? - A, nie! Nie mogę! Zresztą to nie jest płaszcz. To kolega. On ma średnią 5! Długie noce Każdy, kto kiedykolwiek miał styczność z bracią studencką, wie, co oznacza SESJA. To nie tylko liczne egzaminy i zaliczenia, dłużący się niemiłosiernie czas oczekiwania na wyniki, stres, kiedy trzeba zmierzyć się oko w oko z groźnym profesorem, ale także wiele zarwanych nocy, hektolitry wypitej kawy oraz długie godziny spędzone nad notatkami. Większość studentów stosuje dwie podstawowe zasady. Powszechnie znaną zasadę 3Z, czyli zakuć, zdać i zapomnieć oraz: Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze , a będziesz mieć dwa dni wolnego . Tym oto sposobem dzień przed egzaminem student zaczyna wnikliwie zgłębiać wiedzę, która wyparowuje tuż po wyjściu z sali egzaminacyjnej. 25 stycznia 2006r. studenci Wyższej Szkoły Turystyki i Ekologii w Suchej Beskidzkiej rozpoczęli sesję egzaminem z przedmiotu systemy ustrojowe państw współczesnych . Czas biegł nieubłaganie, a wizja kolejnych egzaminów spędzała im sen z powiek. Egzamin z ekologii, organizacji i zarządzania, marketingu usług oraz historii kultury i sztuki zdawali zarówno studenci Public Relations jak i Organizacji Ruchu Turystycznego. W związku z różnicami programowymi PR-owcy musieli zmierzyć się z zagadnieniami geografii polityczne j a specjaliści od turystyki z geografią turystyczną . Wykładowca tego przedmiotu podniósł wysoko poprzeczkę studentom ORT i część z nich musi przygotować się do egzaminu poprawkowego! Na 9 lutego zaplanowano ostatni egzamin w sesji, więc napięcie sięgało zenitu głównie, dlatego, że był to ustny egzamin z ekologii, na który trzeba było wykuć wiele zagadnień z prawa ochrony przyrody w naszym kraju. - Zdałam egzamin z ekologii na 5 i w dodatku znalazłam się w nielicznym gronie osób, którym udało się zaliczyć geografię turystyczną w pierwszym terminie, więc jestem bardzo szczęśliwa. To była najcięższa sesja jak na razie i oby tak pozostało - powiedziała Ola z II roku ORT po wyjściu z sali egzaminacyjnej. Wzloty i upadki Jednak nie wszyscy mówią z radością o swoich osiągnięciach w trakcie tej sesji : Moja sesja. Wzloty i upadki - przyznaje się Mariola z II roku PR - uzyskane oceny były adekwatne do wkładu mojej pracy w przygotowanie się do egzaminów, jednak dwa z nich to totalna porażka. Z jednego mam poprawkę, chociaż uważam, że na nią nie zasłużyłam.. Zabrakło mi tylko jednego punktu do zaliczenia. Mimo to, cieszę się, że sesja już prawie się skończyła, ponieważ był to dla mnie duży wysiłek psychiczny. Studenci informatyki także liczą na długo oczekiwany odpoczynek. Ich sesja niewiele różniła się od pozostałych specjalności: - Zaliczenia na informatyce przebiegają podobnie jak na innych specjalnościach, z tym wyjątkiem, że czasami pracujemy na komputerach - żartuje Ania z III roku Informatyki - Tak naprawdę pierwsza sesja była dla mnie najtrudniejsza. Teraz już wiem, jak należy się przygotować i czego można się spodziewać. Nie ukrywam jednak, że za każdym razem towarzyszy mi stres i zdenerwowanie, chociaż wiem, że jestem przygotowana. W tym semestrze miałam indywidualną sesję zaliczeniową, a mój indeks zapełnił się bardzo dobrymi stopniami. Takie osiągnięcia zawsze podnoszą mnie na duchu i motywują do dalszej, jeszcze intensywniejszej pracy. Zresztą sesja to ciekawe doświadczenie i za każdym razem inne. Uważam, że nawet w trakcie egzaminu można się czegoś nowego nauczyć, m.in. jak radzić sobie ze stresem. W Anglii nie ma niańczenia A jak radzą sobie nasi koledzy studiujący w Anglii? Nasz korespondent z University of Luton donosi, że w Wielkiej Brytanii podejście do studenta jest bardziej zindywidualizowane, a student może zwrócić się o pomoc do opiekuna kursu lub mentora, który jest przypisany każdemu studentowi. Nie oznacza to jednak "niańczenia" studentów. Wręcz przeciwnie, od studenta wymaga się samodzielnego zdobywania wiedzy, wykonywania różnego rodzaju badań oraz projektów. System nauczania opiera się na przydzielaniu punktów za konkretne przedmioty (bloki programowe), które studenci mogą sami wybrać. Na koniec semestru otrzymują tzw. kredyty, których, aby zaliczyć rok, muszą zebrać określoną ilość. - Fajna sprawa, gdyż mogłem zdobywać wiedzę z przedmiotów, które naprawdę mnie interesują, więc chyba po raz pierwszy w życiu czułem pęd do wiedzy - zdradził Rafał Cieślak . Studenci Wyższej Szkoły Turystyki i Ekologii, którzy wyjechali na studia do Luton, musieli zdać cztery egzaminy, w tym przygotować prezentację strony internetowej. Sesja egzaminacyjna odbywa się w dwa ostatnie tygodnie stycznia, wstępne wyniki pojawiają się w lutym, ale wszystkie oceny studenci znają dopiero w lipcu! Dlaczego? Po sprawdzeniu prac przez koordynatora modułu /u nas pewnie byłby to wykładowca/ prace trafiają do trzyosobowej komisji, która musi potwierdzić, iż zostały ocenione sprawiedliwie. Następnie statystyczna próbka prac trafia do specjalnej komisji z innego uniwersytetu, która porównuje je z pracami z innych uczelni. Ten system egzaminów ma na celu porównanie poziomu edukacji, a cała procedura trawa prawie pół roku. Niestety, nie zawsze pierwotny wynik egzaminu zgadza się z notą końcową, ale dzięki temu weryfikacja uczelni ma znaczący wpływ na podnoszenie jakości kształcenia. Czarna lista Warto dodać, że studenci w Anglii pracują samodzielnie i nie oszukują. Za ściąganie natychmiast wyrzuca się delikwenta z uniwersytetu i umieszcza na "czarnej liście", która uniemożliwia przyjęcie na jakąkolwiek uczelnię w Wielkiej Brytanii przez okres kilku lat. Wszystkim, którzy zaliczyli sesję, gorąco gratulujemy! Tym, którym zabrakło szczęścia, życzymy powodzenia na egzaminie poprawkowym. Trzymamy za Was kciuki! (kjas)
|
|
|
||